Życie i ja
wodniaki przymózgowe okolicy czołowej
wodniak jajowodu i ciąża
wodniak Garbus
wodniaki gra
wodniak powrózka nasiennego Forum
wodniak powrózka nasiennego - objawy
wolne pojazdy de
  • zdjecia cwiczen miesni brzucha
  • jozef tiso 180
  • czcionki na pulpicie
  • page 29150
  • histoia;2;wojny;swiatowej

  • Życie i ja

    Temat: Androlog w Szczecinie??? Gdzie go szukać???
    " />To i ja się wtrącę
    Mój mąż też przeszedł zabieg usunięcia żylaków powrózka nasiennego. Leczył się u androloga dr Machoya, który tak przedstawił nam sytuacje, że wychodząc z gabinetu byliśmy pewni, że wystarczy usunąć żylaki i poczekać 3 miesiące i będziemy mieli dzidziusia. Po ok 2 miesiącach po zabiegu mąż miał kolejną wizytę u dr Machoya, tym razem dowiedzielismy się, że jest to kwestia 9 miesięcy i musi się nam udać. Wyniki nasienia były takie same jak przed zabiegiem. Dopiero na bocianie przeczytałam, że nie zawsze daje to oczekiwany rezultat, więc zaczeliśmy działać. Teraz jestem w 6 tc po ICSI. Troche żałujemy, że zdecydowaliśmy się na ten zabieg, bo wszystko mogłoby potoczyc się troche szybciej. Zabieg mężulkowi zrobili dobrze, na szczęście nie ma żadnego wodniaka. Jednak wydaje mi się że nawet gdybyśmy wiedzieli o jakiś negatywnych kosekwencjach związanych z usunięciem tych żylaków i tak byśmy się na niego zdecydowali, przynajmniej wiemy, że próbowaliśmy coś robić w kierunku żeby mieć dzidzie. Może akurat w Waszym przypadku wystarczy usunąć żylaki i nasienie się znacznie poprawi, czego Wam życze z całego serca.
    Pozdrawiam
    Źródło: nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?t=27360



    Temat: wodniak jąder
    " />Mam pytanie do osób, które zetknęły się ze skutkiem ubocznym operacji usunięcia żylaka powrózka nasiennego. Mój mąż miał usuwane żylaki na początku grudnia. Dziś właściwie już o tym zapomnieliśmy, jednak czytając Wasze wypowiedzi w temacie "O plemnikach" zaniepokoiłam się, gdyż u niektórych panów pojawił się wodniak jądra. Po zabiegu mojego męża najpierw bolały jądra a teraz zauważamy wyraźne powiększenie się jednego - lewego jądra. Jest dwa razy większe od prawego. Myślałam, że może po prostu rośnie (przed operacją lekarz stwierdził, że jądra są zbyt małe - powinny być większe). Jak u Was objawiał się wodniak i co z tym zrobiliście? Co to w ogóle jest? Będę wdzięczna za informacje.
    Pozdrowienia, Bea14
    Źródło: nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?t=2582


    Temat: prosze o poradę
    " />Mój mąż też ma żylaki powrózka nasiennego i postanowiliśmy nie poddawać męża operacji ich usunięcia i potem czekać wiele miesięcy na jej efekt. Mąż zaczął brać witaminy na poprawę krążenia, rzucił palenie i druga inseminacja zakończyła się ciążą. Uniknęliśmy dzięki temu wielu miesięcy oczekiwań na skutki operacji, a przecież żylaki się odnawiają i często zdarzają się wodniaki jąder jako skutek uboczny operacji. Zyczę więc powodzenia !
    Źródło: nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?t=4121


    Temat: ŻYLAKI POWRÓZKA NASIENNEGO.
    " />Proszę wszystkich o radę. Wczoraj wyszedłem ze szpitala po tradycyjnej operacji usunięcia żylaków powrózka nasiennego. W sumie dopiero teraz przeczytałem całe forum i może i dobrze, bo miałbym wątpliwości czy poddać się operacji. Lekarz urolog/androlog nic mi nie powiedział o powikłaniach i w zasadzie po operacji tez nie mówił gdybym nie zapytał. I tak powiedział to bardzo ogólnikowo. W zasadzie pewnie i tak bym się poddał operacji mając 6 mln plemników w 1ml, co wiem, że jest strasznie mało a od roku spadło o połowę. Mam pytanie. Proszę powiedzcie mi, co robić żeby nie pojawił się wodniak, jaki tryb życia prowadzić teraz przez te następne dni od operacji i później, czy stosować jakąś dietę, jaką bieliznę nosić? O to wszystko pytałem lekarza, ale jakoś mnie zbył a przeczytawszy to forum zrozumiałem, że nie jest to banalna operacja jak myślałem wcześniej. Mam jeszcze jeden problem wybadałem sobie włókniaka albo coś w tym stylu w mosznie w okolicy lewego jądra i zrobiło się to po operacji. Czy to może być coś poważnego? Proszę wszystkich o odpowiedzi. Pozdrawiam
    Źródło: nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?t=33740


    Temat: Mała ilosc plemniczków-czym ją zwiekszyć!Błagam
    " />Mój mąz ma małą ilosc plemników 4 milony-w listopadzie miał zabieg na usuniecie zylaków powrózka nasiennego i przy okazji po zabiegu wchłonął mu sie tez wodniak.Za kilka dni będzie robił wyniki kontrolne-a co będdzie jak się nic nie zwiększyło-błagam pocieszcie jakoś!Dodam ze jakośc była zawsze ksiązkowa:np. 82 %prawidłowej budowy,zywotnosc 60-65% itd
    Lekarz w czasie zabiegu mówił ze zylaki były niewielkie więc nie wiadomo czy to one miały jakis wpływ na ilosc plemników,zrobiono mu tez badanie na testosteron i na prl i sa w normie!Moze zbadać jeszcze jakies inne hormony,ale jakie?Co odpowieda za ilosc plemników?
    Maz tak jak i ja jest strasznie przerazony zrobieniem wyników i dlatego swoją decyzje o pójsciu do laboratorium przekłada z dnia na dzien-strasznie się boi porazki:(((
    Źródło: nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?t=3601


    Temat: usg jader- wynik, co robic dalej
    " />Witam Pana,

    mój mąż we wszystkich badaniach nasienia otrzymuje wynik - brak plemników w preparacie bezpośrenim i w osadzie. Poza tym objetosc ejakulatu 0,3 ml; pH 6,0.

    Zrobił usg jader i jest taki wynik

    "w worku mosznowym widoczne oba jadra. Prawe o wymiarze około 47x23mm, lewe 48x24mm, miąższ obu jader normoechogenny, w obu jednorodny. W dopplerze przepływy normalne, obustronnie porównywalne.
    Obustronnie zmienione najadrza. Sa one hipoechogenne, z drobnymi przestrzeniami hipoechogennymi-bezechowymi, niektóre pasmowate, poprzedzielane hiperechogennymi przegródkami. W opcji dopplerowskiej w ich obrębie nie widać przepływów. Unaczynienie obu najądrzy podobne, nieco bardziej intensywne w porównaniu z miaższem jadet. Opisane zmiany w najadrzach, najlepiej widoczne w obrebie głowy i ogona, w mniejszym stopniu w trzonie. Po stronie lewej, siatkowaty obszar z najadrze, zagłębia sie w zarys jądra lewego.
    Nie ma cech wodniaka jader.
    Nie ma cech żylaków powrózka nasiennego."



    Badania hormonalne: LH, FSH, PROLAKTYNA, ESTRADIOL, DHEA-SO4 w normie.
    TESTOSTERON 8.22 NORMA 9,1 - 55,2

    AŻ BOJE SIE PYTAĆ, CO NALEŻY DALEJ ROBIĆ I CZY TO PRZEKRESLA JAKIEKOLWIEK SZANSE NA potomstwo?

    Pozdrawiam Pana

    Vitamina
    Źródło: nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?t=26593


    Temat: usg jader- wynik, co robic dalej
    " />
    ">Witam Pana,

    mój mąż we wszystkich badaniach nasienia otrzymuje wynik - brak plemników w preparacie bezpośrenim i w osadzie. Poza tym objetosc ejakulatu 0,3 ml; pH 6,0.

    Zrobił usg jader i jest taki wynik

    "w worku mosznowym widoczne oba jadra. Prawe o wymiarze około 47x23mm, lewe 48x24mm, miąższ obu jader normoechogenny, w obu jednorodny. W dopplerze przepływy normalne, obustronnie porównywalne.
    Obustronnie zmienione najadrza. Sa one hipoechogenne, z drobnymi przestrzeniami hipoechogennymi-bezechowymi, niektóre pasmowate, poprzedzielane hiperechogennymi przegródkami. W opcji dopplerowskiej w ich obrębie nie widać przepływów. Unaczynienie obu najądrzy podobne, nieco bardziej intensywne w porównaniu z miaższem jadet. Opisane zmiany w najadrzach, najlepiej widoczne w obrebie głowy i ogona, w mniejszym stopniu w trzonie. Po stronie lewej, siatkowaty obszar z najadrze, zagłębia sie w zarys jądra lewego.
    Nie ma cech wodniaka jader.
    Nie ma cech żylaków powrózka nasiennego."



    Badania hormonalne: LH, FSH, PROLAKTYNA, ESTRADIOL, DHEA-SO4 w normie.
    TESTOSTERON 8.22 NORMA 9,1 - 55,2

    AŻ BOJE SIE PYTAĆ, CO NALEŻY DALEJ ROBIĆ I CZY TO PRZEKRESLA JAKIEKOLWIEK SZANSE NA potomstwo?

    Pozdrawiam Pana

    Vitamina
    Po pierwsze tutaj nalezy wykonac badania hormonalne poddac męża badaniu fizyklanemu ( sprawdzic czy sa nasieniowody ) ewentaulnie wykonac niezbedne badania genetyczne karityp plus AZF a w pzrypadku braku nasieniowodów CFTR ale nie u męża tylko u PAni ( oczywiscie jeżeli biora Panstwo pod uwage biopsje jadra wraz z ICSI) Z poważaniem JD
    Źródło: nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?t=26593


    Temat: Żylaki
    " />Cześć Zosia

    Nie chciałbym straszyć, ale (podpierając sie własnym doświadczeniem, bo nie jestem jakimś ekspertem) po operacji usunięcia (podciągnięcia) żylaczków powrózka nasiennego może pojawić sie tzw. wodniak. Raczej umiejscawia sie on w worku - "od spodu" jądra.
    Nie będę się tu rozpisywał, bo już "dałem" parę postów w tej sprawie. Urolog/chirurg powinien jak najszybciej zdiagnozować to "coś" u Twojego męża.

    Druga sprawa, to opisywane wcześniej USG.
    Sam miałem je parokrotnie i aby wszystko lepiej rozpoznać przeprowadzono je z tzw. "efektem Dopplera". Aha. Moje USG odbyło się w 2 lata po usunięciu żylaków II stopnia, celem sprawdzenia, czy nie nastąpił ich nawrót oraz (niestety) oceny wodniaka, którego "dostałem" na 2 dzień po zabiegu. No i to chyba tyle. Jeśli mogę coś jeszcze objaśnić, to pytaj/pytajcie, ale z góry uprzedzam, że mogę co najwyżej podzilić się tylko własnym doświadczeniem bez przywoływania ksiązkowych mądrości.

    Pozdrowionka
    Źródło: nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?t=5022


    Temat: Wodniak jądra
    " />Czesc. Jestem Wojtek , mam 23 lata. Kilka dni temu po wizycie u urologia okazalo sie ,że mam wodniaka jądra. DOmyslam sie, ze jest to skutek uboczny zabiegu wyciecia żylaków powrózka nasiennego(lekarz powiedzial ze byc moze). Urolog wypisal mi skierowanie na zabieg, ale ja nie chce drugi raz popelnic ten sam blad i udac sie na operacje zbyt pochopnie. Lekarze (bylem u dwoch) przed dwoma laty zgodnie twierdzili ze konieczne jest wyciecie zylakow.Teraz juz wiem ze lekarze czesto zbyt pochopie kieruja pacjentow na tego typu zabiegi. Zaluje teraz z ezdecydowalem sie na operacje. Badania nasienia przed zabiegiem byly nie najgorsze.Po wycieciu zylakow jeszce nie robilem,mowiac szczerze to sie boje wynikow
    Jesli ktos ma podobne doswiadczenia to prosze aby mi poradzil co w tej sytuacji mam zrobic? Jakies zalecenia odnosnie samego zabiegu? Czy moze on miec jakies skutki uboczne?Co jesli bede zwlekal z operacja? Warto zrobic USG?Wreszcie ktorego urologa polecacie i gdzie najlepiej poddac sie temu zabiegowi(Śląsk).
    Źródło: nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?t=36249


    Temat: ach te szczepienia
    Jak do tej pory moje dwu letnie dziecko szczepione było tylko przeciw gruźlicy w szpitalu po urodzeniu.
    W październiku czeka go zabieg usunięcia wodniaka powrózka nasiennego. Lekarz chirurg zapowiedział że wymaga zaszczepienia przeciwko WZW B.

    Czy szpital może odmówić wykonania tego zabiegu jeśli nie zaszczepi dziecka?
    Źródło: ener-med.pl/forum/viewtopic.php?t=111


    Temat: Guzek na jądrze
    Mi to wygląda na żylaki powrózka nasiennego, chociaż z drugiej strony w 95% przypadków schorzenie te dotyczy jądra lewego. W takim razie może to być wodniak, tym bardziej, że zmiana jest prześwitująca. Jeśli nie masz żadnych objawów przerzutów po 7 latach, a jądro jest tak wielkie, to można zaryzykować stwierdzenie, że to nie jest rak. Objawy przerzutów to nietypwe bóle brzucha, pleców, mdłości, kaszel, krwioplucie, duszność, jest tego trochę. Osobiście mam podobną sytuacje do Ciebie, tyle, że u mnie ma to miejsce już 8 lat. Mając 14 lat zauważyłem lekko powiększone prawe jądro, naprawdę niewiele, może o 1/10 w stosunku do lewego. Oblał mnie przeraźliwy strach, bałem się, że umrę lada chwila, a wstydziłem się o tym komukolwiek powiedzieć. Po jakichś 6 miesiącach ciągłego strachu i sprawdzania czy na pewno jądro jest większe, uznałem, że już pewnie za późno, że na pewno umrę. Miesiące leciały, ja nadal żyłem, jądro wciąż się bardzo delikatnie powiększało... Cały czas sobie mówiłem, że teraz nie ma już po co iść do lekarza, że trzeba było to zrobić jak jeszcze była jakaś nadzieja. I tak po dziś dzień...jestem tym psychicznie zmęczony do granic wytrzymałości, całe 8 lat minęło mi na przygotowywaniu się do śmierci. Teraz mam 22 lata, od jakiegoś roku jądro zaczeło szybciej rosnąć, mam dziwne uczucie w brzuchu. Obecnie jądro jest już o około 1/3-cią większe niż te normalne (tak o 10 mm dłuższe, o 10 mm szersze i o 10 mm grubsze). Powiększone jest w całości, nie wyczuwam żadnych guzków czy zniekształceń. Wodniak odpada (nie przepuszcza światła), żylaki powrózka raczej też, pozostaje tylko rak... A mnie chyba cieszyć, że przeżyłez z nim aż 8 lat, wielu umiera już po kilkunastu miesiącach... Tak że głowa do góry, bo Twoje objawy nie wskazują na raka, on nigdy nie przepuszcza światła. Chyba że by z czasem do guza dołączył wodniak, ale to rzadkość. Najlepiej udaj się do lekarza aby rozwiać wątpliwości. Jeśli nie masz objawów przerzutów, to na bank nie jest za późno! Trzymaj się, pozdrawiam.
    Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=6243


    Temat: Nowy lekarz,nowa nadzieja,wyniki męza,laparoskopia-małe pyta
    Witam Was serdecznie-zwłaszcza Dide do której miedzy innymi kieruje swoje pytanie.
    Kilka tygodni temu trafiłam do nowego lekarza,który powiedział tak:
    Jak wróci mąz z morza i zrobi wyniki nasienia i wyjda one powyzej 10mnl/ml a po próbnej kapacytacji ilosc będzie wieksza niz
    4 mnl/ml-zrobimy pani laparoskopie,nakłojemy jajniki,(mam PCO-S)usuniemy zrosty (jak będa-miałam ciąze pozamaciczną),zobacza czy nie mam ognisk endometriozy,przepłukają jajowody i zrobimy pod rząd 3 insemniacje, a jesli niestety wyniki męza będa ponizej tej liczby co podała to nie ma po co marnowac czasu i moje zddrowie tylko przystepujemy do ISCI (ktorego powiem szczerze bardzo się bałam)
    Wczoraj bylismy z męzem na wizycie i pan doktor który robił męzowi wyniki był tak miły ze w ciagu 1,5 godziny powiedział nam jakie są wstepne wyniki i..................ilosc plemników jest..........22mnl.ml a po kapacytacji 18mnl/ml czyli idealnie nadają się do insemniacji Dodam tylko ze leczymy męza juz 5 lat i jego wyniki były 4 mnl/ml-a jakosciowo bardzo dobre.Mąz jadł leki,brał zastrzyki,miał operacje na zylaki powrózka nasiennego i usuneli mu wodniaka.
    Więc szykuje sie najpierw na laparoskopie a potem na insemniacje-trzymajcie kciuki zeby sie jak najszybiej udało.
    A teraz pytanie do Didy-kiedys wspomniałas mi nie tylko o nakłóciu jajników a le o czymś innym (nie pamietam) ale miało to tez zwiazek z z jajnikami i wuwołaniem owulacji(chyba "resekcja"??) więc co jest lepsze to nakłócie jajników czy ta resekcjia i na czym ona polega,co starczy na dłuzej.
    Czy nie będzie tak ze nakłoją mi jajniki i to wywoła mi owulacje tylko na kilka miesięcy????Mozesz mi to jakoś bardziej wytłumaczyć?
    I co jesli maz w pazdzierniku będzie musiał isc w morze!!!
    Bardzo prosze o odpowiedz?Pozdrawiam
    Źródło: mamo-tato.pl/phpbb3/viewtopic.php?t=1952




    
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Życie i ja Design by SZABLONY.maniak.pl.